Wròciłam :)

Dawno mnie tu nie było! Przepraszam najmocniej za zaniedbanie mojego bloga. Duzo sie dzialo przez ostatnie kilka miesiecy! Wiele przeprowadzek, nowe znajomosci, nowe sprawy etc…

Dobra informacja, przetrwalam Insanity. Rezultaty? Ok, lepsza kondycja ogolna, cialko sie troszke zmienilo, ale bez szalonych rezultatow. No coz, nie moge wymagac za wiele gdy po treningu wypijam trzy piwa i zagryzam czekolada hahah!

Przyszla zima, zmienilam mieszkanie, niestety nie mam miejsca na kontynuowanie treningu. Postanowilam natomiast, ze zaczne sie wspinac raz w tygodniu! Zyczcie mi powodzenia 😉

Do napisania!

Jak zwykle!

Jak zwykle, plany z Insanity sie posypaly, przez ostatnie 2 tygodnie nie bylam nawet w stanie zjesc spokojnie, niemowiac juz o spaniu czy jakim kolwiek odpoczynku! w pracy makabra, mielismy 250 osob w centrum! Dwie osoby w ciagu jednego tygodnia zostaly zwolnione co oznacza, ze pracujemy ile wlezie! Ooooo zgroooozo! 14 godzin dziennie- piec dni w tygodniu! Nigdy wiecej….jezeli nastepnym razem nie bedziemy miec wystarczajaco osob do pracy,  to sama odchodze!

Na cale szczescie mamy teraz 2 tygonie odpoczynku, 4 godziny dziennie 😉 wiec wracam do cwiczen!

Musze tylko przestac pic tyle piwa, bo brzuch rosnie hahaha!

 

Instanity czyli…

Kilka tygodni temu rozpoczelam trening nazywajacy sie Insanity, trwa on 63 dni i podobno przynosi niesamowite efekty! Niestety po 2 tygodniach musialam przerwac moj trening z powodu pracy i przeprowadzki eh…ale teraz zaczynam jeszcze raz! Pierwsze tygodnie wysmuklily moje cialo i dodaly energi na wiecej!

Dzien drugi cwiczen, kupilam nowy pulsometr z licznikiem kalorii 😉 po 27 minutach cwiczen spalilam 210 cal, moj partner spalil 360!!! No takie niesprawiedliwe.

Jutro przyloze sie bardziej, nie bede robic przerw i mam nadzieje, ze spale wiecej. Po 60 dniach dodam moje zdjecie przed i po, zobaczymy czy dziala. Tym czasem trzymajcie za mnie kciuki i miejmy nadzieje, ze juz nic nie przerwie mi treningu.

 

Pozdrawiam

MeAndMe

Tatuaz drzewo wisni.

Oto druga czesc poprzedniego wpisu. W moim tatuazu znajda sie kwiaty z tego zdjecia oraz galezie z poprzedniego 🙂 juz nie moge sie doczekac!

Moj nowy tatuaz ;)

Moj wzor tatuazu ktory zostanie wykonany w maju, zmieniam jednak kwiaty na delikatniejsze. Podoba sie? Mnie bardzo 😉

Muzyka = Osobowosc?

Moje rozmyslania na temat muzyki…
Kocham muzyke, tak jak prawie kazdy czlowiek! Tak, kazdy z nas potrzebuje muzyki w zyciu, czy potraficie wyobrazic sobie swiat bez dzwiekow strun i bebnow? Serio?!
Mysle, ze czlowieka mozna poznac po muzyce ktora slucha, to swoiste odzwierciedlenie duszy.
Moja muzyka? Hmm…jak mialam 15 lat zaczynalam swoja przygode z rockiem, pozniej rock alternatywny, havy rock itd.
Wciaz mam wielki sentyment do rocka, jazzu do alternatywy. Ah…piekne teksty obrane w niepowtarzalne brzmienia.
Teraz kilka lat mieszkania w moim wlasnym swiecie i zaczynam doceniac klasyki, zatapiam sie w swiecie Guns ‚N’ Roses, pink Floyd, Aerosmith, Oasis i innych starych ale jakze dobrych zespolow.
Doceniam tez polskie zespoly: hey, coma, dzem, SDM. Wszystkie roznia sie od siebie znacznie, lecz kazdy z tych zespolow buduje moja osobowosc. To jestem JA.

Strona 1 z 212
Powrót do góry

INFORMACJA

Zmień ten wpis i tytuł w panelu administracyjnym w opcji skórki.